Wszyscy zainteresowani mediami muszą przyznać, że rok 2014 był wyjątkowo ciekawy. Rozpoczął się od przejęcia przez Polsat programu „Taniec z gwiazdami” oraz startu TVP Sport HD i TVN24 Biznes i Świat. Walkę z wielką czwórką (TVP1, TVP2, Polsat i TVN) podjął TV Puls. Dlatego aby mieć bardziej konkurencyjną ramówkę stację w lutym zakodowano. W tym samym miesiącu miejsce na multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej ostatecznie wywalczyła TV Trwam (tyle, że nadal nie wiemy jaką mają oglądalność). Natomiast Telewizja Polska dokonała czegoś wydawało się niemożliwego „wciskając” na jednej częstotliwości 2 kanały HD i 6 SD (co łącznie z nowym TVP ABC dało 9 programów od nadawcy publicznego w dvb-t). Marzec kojarzyć będziemy z niewątpliwym sukcesem show Polsatu „Twoja twarz brzmi znajomo” (średnio ponad 3 mln widzów). Ludzi zainteresowanych przemianami gwiazd nie odstraszyła nawet trochę późniejsza pora emisji (po 22). W tym samym czasie wystartował kanał filmy od Agory, czyli Stopklatka TV. W następnym miesiącu znowu można było rozpaczać nad stanem współczesnej telewizji, a to wszystko za sprawą drugiej edycji Warsaw Shore i konfliktu dwóch polskich stacji o tej samej nazwie, która powinna raczej jednoczyć (Love). Za to maj to już Eurowizja, w której ponownie uwierzyliśmy że mamy szansę wygrać, nie doceniając kobiety z brodą. W tym samym czasie Polsat postanowił powrócić na poważnie do nurtu Disco Polo z nową stacją (Disco Polo Music), a niektóre kanały celem lepszego zysku z reklam zmieniły swoją grupę docelową z 16-49 lat na 16-59 lat.
W wakacje towarzyszyły nam Mistrzostwa Świata w piłce nożnej (które zaczęły się od nieszczęsnego światłowodu i Jacka Gmocha komentującego z odtworzenia wygląd Pań podczas ceremonii otwarcia) i wizja, że jesteśmy coraz bliżej powstania kolejnego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej. Przez cały wrzesień wszyscy emocjonowaliby się siatkarskimi Mistrzostwami Świata odbywającymi się w naszym kraju, gdyby nie to że Polsat (a właściwie jego filantrop) zakodował tą imprezę (wyjątkiem poza meczem otwarcia był finał i to i tak dzięki Prezydentowi RP). Dlatego zamiast sportu zdecydowaliśmy się oglądać z wypiekami na twarzy historie rolników, szukających żon (nawiasem mówiąc fascynacja ta nie przeszła nam do tej pory stąd kolejne pomysły z tym związane np. Familiada). W październiku dowiedzieliśmy się podczas targów formatów w Cannes co szykują stacje telewizyjne z całego świata, a sensacją okazała się zapowiedź końca emisji „Mody na sukces” (nie całego serialu, tylko odcinków z lektorem na TVP1). Miesiąc później każdy pisał o wyborach samorządowych i „świetnie” działającym systemie komputerowym PKW. Za to cały rok zakończyliśmy zniknięciem Telewizji Polskiej z satelity Astra (i zakodowaniem TVP Kultura oraz TVP Historia), zapowiedzią programu z gwiazdami skaczącymi do wody oraz wreszcie uruchamianiem cyfrowego radia DAB+ w kolejnych dużych miastach (Kraków, Gdańsk). Ja natomiast wszystkim czytelnikom dziękuję za ten cały rok i zapraszam do lektury kolejnych wpisów na blogu, już w tym nowym 2015 roku.
