Będziemy czytać gazetę o gwiazdach YouTube?

Swego czasu pisałem już o pismach dla młodzieży i ich coraz większych problemach na rynku. Wydawało się, że kolorowa prasa, w której gigantyczne zdjęcia gwiazd przeważają nad małymi artykulikami (do tego dochodzą plakaty, kilka porad, kącik z listami i niesamowite fotostory), chyli się ku końcowi. Najwidoczniej podjęto jednak jeszcze jedną próbę reanimacji całego segmentu.

Zajęło się tym wydawnictwo Bauer, które przecież ma ogromne doświadczenie w tworzeniu prasy kolorowej i ma lidera segmentu młodzieżowego „Bravo” (które mimo wszystko w ciągu roku straciło aż 45 tysięcy czytelników). Szansy na powrót dobrych czasów (czyli dla podobnej prasy lat 90-tych) postanowiono szukać w mariażu mediów tradycyjnych z nowymi mediami.

Tak oto do kiosków trafił pierwszy numer czasopisma „Tube News”. Które wygląda jak „Bravo” (jedynie bez fotostory) tylko, że głównymi bohaterami są tu gwiazdy Internetu, a dokładniej YouTube’a! Choć z ocenami pomysłu należy czekać do wyników sprzedaży (i to nie tego pierwszego numeru dostępnego przez dwa miesiące, gdy działa nowość pisma) to idea takiego tworu wydaje się być kontrowersyjna.

Po pierwsze wątpliwe jest to by Internauci będący fanami poszczególnych polskich twórców YouTube’a namiętnie zaczęli kupować prasę. W większości żyją oni właśnie w Internecie, a o swoich ulubieńcach mogą się dowiedzieć więcej kontaktując się z nimi właśnie przy pomocy sieci (za darmo). Po drugie w pierwszym numerze przeważały treści o kilku YouTuberach. Co pokazuje problem jaki dla tego środowiska niesie to czasopismo. Większość Internetowych twórców gardzi tradycyjnymi mediami, sami mają przecież sprecyzowanych odbiorców i teoretycznie większy zasięg. Już pojawiły się komentarze tych, którzy nie chcą nigdy pojawić się w „Tube News”. Poza tym czy prawdziwa gwiazda (nie tylko Internetu) godziłaby się na bezpośrednią współpracę z jakąkolwiek prasą kolorową? Nawet jeśli tak to nie kończyło się to pozytywnie. Pozostaje jeszcze absurdalna kwestia plakatów z gwiazdami YouTube. Czy naprawdę istnieją młodzi ludzie, którzy chcieliby wywieszać zdjęcia twórców z sieci nad swoim łóżkiem? Najwidoczniej tak sądzą twórcy czasopisma.

Popularność prasy kolorowej dla młodzieży to przede wszystkim czas gdy nie było Internetu. Trudno mi więc uwierzyć, że zwykła gazeta o ludziach z Internetu odniesie sukces (wierzył bym gdyby to był e-magazyn). Chyba, że przewrotnie ma to być pozycja dla tych nie posiadających Internetu lub nie siedzących w nim bez przerwy, którzy chcą dowiedzieć się kto tam jest popularny, bo nie mają o tym żadnego pojęcia. Bo na razie jedynym plusem tego czasopisma jest moim zdaniem skupienie się na polskich gwiazdach Internetu, a nie zagranicznych.