Raz na wozie…

Wczoraj wszystkie wieczorne serwisy informacyjne były zgodne. Postanowiły pokazać to jak z mistrzostwa Polski w piłce nożnej cieszył się Poznań, przy okazji porównując to do fety z okazji zdobycia Pucharu Mistrzów w Barcelonie. Niestety sposób zachowania części kibiców w Wielkopolsce znacznie odbiegał od normy i kultury Zachodu. W tym wypadku nie tłumaczy ich nawet pięcioletni okres oczekiwania na sukces.

Najbardziej na mistrzostwie Lecha ucierpiała Telewizja Polska, a dokładniej jej wóz transmisyjny. Bowiem niektórzy z radości postanowili wejść na jego dach, przednią szybę i sobie poskakać, nie zważając na skalę zniszczeń. Musimy pamiętać, że telewizyjny wóz transmisyjny to nie zwykły samochód dostawczy, a auto wyposażone w drogi sprzęt. Dlatego oszacowana strata 300 tysięcy złotych nie jest z kosmosu, a najbardziej szkoda anteny znajdującej się na dachu wozu.

W całej tej sytuacji kontrowersyjne może być również zachowanie Policji. Ta nie zareagowała na zgłoszenie niszczenia wozu. Z początku tłumaczono, że zgłoszenia takiego w ogóle nie otrzymano, zaś później utrzymywano wersję że w okolicy były kobiety i dzieci więc nie chciano wzbudzać konfliktu zagrażającego ich zdrowiu (ciekawe przyzwolenie na dewastowanie mienia). Jednak już później z chuliganami tak się nie patyczkowano i rozpoczęła się bójka z Policją, czyli jednak można było zareagować.

Wracając do wozów transmisyjnych warto przypomnieć, że to nie pierwszy tego typu przypadek. Podczas zamieszek na jednym ze Świąt Niepodległości zniszczono wozy TVN24, Polsatu i Polskiego Radia (wtedy straty wynosiły aż 1,42 mln zł). Tym razem TVN24 nie chciał prowokować nikogo swoją obecnością dlatego wóz Telewizji Polskiej (normalnie pracujący w Szczecinie) wynajęto do transmisji fety z Poznania. Dokładnie więc TVP ma straty ze względu na współpracę z platformą nc+ (takie korzystanie z wozów różnych nadawców w Polsce nie jest niczym nadzwyczajnym). Tym bardziej bolesne, że mówimy o sprzęcie wykorzystywanym także dla Europejskiej Unii Nadawców (EBU).

Czy jest szansa, że w przyszłości chuligani zaczną szanować wozy transmisyjne (bez których przecież nie byłoby nawet transmisji z piłkarskiej Ekstraklasy)? Jedyną możliwością jest nagłaśnianie sprawy i informacji o dochodzeniu oraz wyrokach. W przypadku wcześniej wspomnianej sprawy z wozem TVN24 odpowiedzialnych za zniszczenia mężczyzn skazano na 2 lata oraz 2 lata i 3 miesiące więzienia, a także przede wszystkim nakazano im naprawić szkody o łącznej wysokości 785242 zł. Przynajmniej tutaj sprawa jest jasna jeśli zniszczyłeś coś o dużej wartości powinieneś to odkupić. Dlatego liczę na to, że sprawa z Poznania skończy się w podobny sposób.