Rety, rety znikają kabarety

Od jakiegoś czasu wiemy już, że na wiosnę Telewizja Polska nie będzie kontynuować programu „Paranienormalni Tonight”. Format rozrywkowy prowadzony przez kabaret Paranienormalni osiągał niezłe wyniki oglądalności (pierwsza seria średnio 1,2 mln widzów, druga 1,19 mln), ale nie rewelacyjne (w czasie emisji drugiej serii programu Dwójka przegrywała zarówno z TVP1, Polsatem, jak i TVNem). Prowadzący taką decyzją są zasmuceni, szczególnie że poprzednie władze TVP pozwoliły pracować im nad trzecią serią (dogadani byli nawet goście: Paweł Małaszyński, Zbigniew Boniek, Ania Dąbrowska, Marcin Dorociński, a zaawansowane rozmowy prowadzono z Agnieszką Radwańską). Jednak koniec „Paranienormalni Tonight” to może być dopiero pierwszy krok, bo celem jest powolna rezygnacja telewizji publicznej z usług kabaretów.

Ktoś może powiedzieć, że mniejsze ilość kabaretów w TVP to pewnie decyzja czysto polityczna (w końcu nie raz śmiały się one z tej lub innej partii). Jednak tak naprawdę nie trudno zgodzić się z tezą o obecnej „nadreprezentacji kabaretów” w telewizji. Przecież każdy widz może się znudzić gdy widzi najróżniejsze skecze po raz kolejny (bo powtórki występów kabaretów znajdziemy co tydzień w kilku stacjach).

Prawdziwym miejscem dla programów kabaretowych jest TVP Rozrywka. Czysta analiza ramówki tej stacji wskazuje, że tylko wczoraj ponad 11 godzin programu zajmowały, w tej lub innej postaci, kabarety (w inne dni nie jest inaczej np. dziś, jutro albo w sobotę zajmują one po 10 godzin i 50 minut), a i tak należy pamiętać że mogłoby ich być jeszcze więcej gdyby nie przerwa w emisji trwająca od 4:20 do 6:50 (co gorsza wiele z nich to powtórki powtórek). Do tego dochodzi zawsze jakiś kabaret w weekend na Dwójce i dodatkowe występy kabaretów na Polsacie.

Taką ilość kabaretów może bronić tylko oglądalność (i rzeczywiście tak jest). W TVP Rozrywka to one osiągają najlepsze wyniki (pytanie czy nie dlatego, że jest ich aż tak dużo). W pierwszej dziesiątce najpopularniejszych programów rozrywkowych w 2015 roku znalazła się „Mazurska noc kabaretowa” z 2,9 mln widzów, a w Święta Bożego Narodzenia program „Jedziemy na święta – Kabaret Skeczów Męczących i goście” był najchętniej oglądanym przez Polaków w wieku 16-49 lat (ogólnie notując wynik 2,64 mln widzów).

Skoro jest tak dobrze to po co zmiany. No właśnie zdaniem kierownictwa TVP oglądalność to nie wszystko. Ta wskazuje, że mówimy o programie masowym, schlebiającym niższe gusta publiczności. Dlatego ten sam czas antenowy powinno się przeznaczyć na bardziej wartościowe produkcje. Na razie uratowany został „Latający Klub”, ale też nie w pełnej wersji (mają się w nim znaleźć nowe kabarety i ma być zdaniem nowego dyrektora Dwójki miejscem do eksperymentu). Co będzie dalej? Zobaczymy, ale myślę iż przyznacie że zdjęcie z anteny kabaretów byłoby bardzo ciężką decyzją dla kogokolwiek w TVP, na której zyskają raczej tylko kabarety zarabiając większe kwoty z biletów na swoich nietransmitowanych występach.