Czemu nie 500+?

Czemu nie 500+?

Po sukcesie TVN z serialem „Szkoła” o 16 (spokojnie uzyskującego od czterech sezonów milionową oglądalność) i Polsatu, który o 17 postanowił puścić konkurencyjnych „Małolatów” (pierwszy sezon ze średnią 1,06 mln), nasze stacje telewizyjne idą za ciosem. Tym razem czeka na nas zupełnie nowa produkcja pod tytułem „19+”.

Zasadniczo to nic nowego. Kolejne radosne perypetie małolatów (miłości, sukces i porażki) w serialu paradokumentalnym gwarantujące nie tylko oglądalność, ale i dobre zarobki z reklam w stosunku do wydatków na produkcję. Produkcje, z której młodzież będzie zachwycona mogąc komentować w Internecie, czy w szkołach te prawdziwe historie oddające ich rzeczywiste problemy.

Jedyną innowacją ma być w tym przypadku videoblog. Okazuje się, że jedna z bohaterek będzie go prowadzić i pełne emocji sceny z życia absolwentów klasy maturalnej, będą przerywane komentarzami właśnie z tego videobloga. Mamy więc rzeczywiście powiew świeżości w gatunku serial paradokumentalny.

„19+” oznacza prawdopodobnie, że TVN bierze się już za wychowanie całego pokolenia. W końcu towarzyszy swoim widzom już od „Szkoły” i przeprowadza ich przez kolejne etapy życia, aż do „Ukrytej prawdy” i „Szpitala”. Poza tym sama nazwa nowego serialu od razu budzi skojarzenia z programem 500+ na dziecko. Skoro więc mamy już „19+” to tylko czekać by ktoś podchwycił pomysł o paradokumentach opowiadających o ludziach starających się o dziecko (które potem oglądałoby je od „Szkoły” itd.).

Jak widzicie możliwości twórców serialów paradokumentalnych są przecież nieskończone. Zawsze można dalej opowiadać historie z życia wzięte (także od kolejnych grup zawodowych, patrz „Policjanci i policjantki”). Niby zawsze to co pojawia się na ekranie jest takie same, a i ilość oddanych widzów podobna. Zasada win-win. A ci, którym nie w smak spędzanie swojego wolnego czasu przy takich losowych perypetiach, mają kolejny powód by nie włączać, albo nie posiadać telewizora. Gorzej jeśli rzeczywiście uda się wychować pokolenie paradokumentalne, przy okazji z korzyścią dla słupków oglądalności.