Jeśli jeszcze nie wiecie, wspólną piosenkę nagrali legenda muzyki Sir Paul McCartney i raper Kanye West. Co już jest zaskoczeniem, no ale nikt nie zakaże byłemu członkowi The Beatles zagrać na pianinie w balladzie (szczególnie, że podobno Kanye długo go do tego namawiał). Jednak największym szokiem jest to jakie komentarze na temat utworu pojawiły się na Twitterze.
Otóż część komentujących w ogóle nie znała Paula McCartney’a. Co więcej nie dość, że przekręcano jego nazwisko (na McCarthy) to głównie chwalono rapera za to, że wspiera nieznanych szerszemu gronu artystów (ba „dzieli się swoim blaskiem”). To dzięki omawianej balladzie kariera sir Paula ma podobno ruszyć z kopyta!
No i tu pojawia się pytanie co o tych komentarzach sądzić. Choć mogą to być tylko bardzo słabe żarty (zresztą tak niektórzy autorzy powyższych opinii później się tłumaczyli), to bardziej prawdopodobna wydaje się ignorancja w połączeniu z brakiem jakiejkolwiek wiedzy na temat muzyki i to w miarę współczesnej. Aż strach pomyśleć co ci sami Internauci powiedzieli by nam np. o Verdim, Puccinim, czy Wagnerze.
Jeśli chodzi o ignorancję to jest ona tym bardziej bolesna biorąc pod uwagę możliwości szybkiego znajdywania informacji w Internecie. Przecież logiczne byłoby najpierw wpisanie nazwiska sir Paula McCartney’a, poznanie jego dorobku i dopiero wtedy wyrażanie swoich krótkich (bo taka jest specyfika Twittera) opinii. No ale niektórzy nawet się nie zastanawiają i piszą byle szybciej to co myślą.
Czy tylko amerykańscy fani rapera mają klapki na oczach i interesują się jedynie jego twórczością i życiem (zresztą bardziej śledzonym po poślubieniu celebrytki Kim Kardashian)? Nie, wydaje się że problem jest szerszy. Wystarczy przypomnieć, że są ludzie święcie przekonani, iż „Dni których nie znamy” to najlepsza piosenka autorstwa Kamila Bednarka. To właśnie covery sprawiają szczególny problem młodym Internautom, których nie da się przekonać do tego że dany utwór powstał wcześniej i być może w pierwszym wykonaniu brzmiał nawet lepiej.
Czy można coś w związku z tym zrobić? Albo starać się komentarze tego typu ignorować, albo wchodzić w polemikę i uświadamiać ich autorów. A tak naprawdę potrzebna jest dogłębna edukacja muzyczna lub co najmniej nie zamykanie się fanów w jednym nurcie. Gdyż są artyści których znać powinni po prostu wszyscy, bo bez ich utworów niektóre gatunki zwyczajnie mogłyby nie powstać.
