Już blisko cztery lata temu po raz pierwszy usłyszeliśmy o planach Ojca Tadeusza Rydzyka, co do stworzenia drugiej stacji telewizyjnej. Ta w całości miała być poświęcona młodzieży. Jednak dopiero teraz ten plan staje się rzeczywistością. Tylko ostatecznie zamiast TM1 pojawi się Tilma.
Plany drugiego kanału związanego po Telewizji TRWAM były dotychczas bardzo ambitne. Nowa młodzieżowa stacja miała pojawić się nawet na multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. Jednak Tilma wystartuje o wiele spokojniej bo na razie tylko w Internecie (jako stream na YouTube, gdzie testy emisji już trwają oraz bezpłatnie na stronie stacji), a i tak prace nad jej powstaniem przyspieszyły się ze względu na zbliżające się coraz większymi krokami Światowe Dni Młodzieży w Krakowie.
Od wczoraj wiemy już trochę więcej o całym projekcie. Przede wszystkim ma on szerzyć wartości chrześcijańskie w Internecie oraz na jego antenie znajdą się wcześniej nagrane audycje (nie ma na razie planów co do transmisji) z zakresu szeroko pojętej kultury i stylu życia. Na stacji nie zabraknie również teledysków zespołów chrześcijańskich i programów właśnie im poświęconym (mowa jest chociażby o wywiadach).

Telewizja Tilma to również kolejna okazja rozwoju dla studentów Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (dokładnie 60 z nich). Wspierać ją będzie jednak nie Fundacja Lux Veritatis, a Fundacja „Nasza przyszłość”. Na sprzęt dla nowej stacji wydano już ponad 400 tysięcy złotych. Tak więc można powiedzieć, że przesadnie się na niej nie oszczędza.
Czy jednak taka stacja ma rację bytu? Wydaje się, że w proponowanej wersji nie za bardzo. Różnych stacji Internetowych jest naprawdę wiele i nie dorównują one nadal popularnością tradycyjnym kanałom dostępnych w ramach platform satelitarnych, czy kablowych. Tilma rzeczywiście trafia w niszę (chrześcijańskich programów dla młodzieży nie ma zbyt wiele), ale i tak bardziej logiczne byłoby stworzenie pasma kilkugodzinnego na istniejącym już TRWAMIE. Pasmo takie prędzej dałoby szansę na sukces temu projektowi, a tak bardzo możliwe że pozostanie on w szerszym kontekście niezauważony (bo Światowe Dni Młodzieży obejrzymy przecież na innych stacjach telewizyjnych).

