Nowe słuchawki uratują relacje dziecko-rodzic?

Często w miejscach publicznych przeszkadzać mogą młodzi ludzie słuchający głośno muzyki na słuchawkach. Niby mają one jakieś tłumienie, a jednak sprawiają, że wszyscy okoliczni ludzie (np. pasażerowie komunikacji miejskiej, czy jadący pociągiem) muszą słuchać ulubionych utworów takiego delikwenta. Zagranicą zauważono jednak jeszcze inny problem, jakim jest odgradzanie się dzieci od świata zewnętrznego właśnie za pomocą słuchawek. Rodzice tracą w taki sposób kontakt z dzieckiem, które chcąc lub nie chcąc i tak ich nie słucha. Okazuje się jednak, że jest na to już przygotowana metoda.

Z pomocą nam wszystkim (no może oprócz osób słuchających głośno muzyki) przychodzi nowoczesna technologia. Jak donoszą media, na rynek już niedługo wejdą specjalne słuchawki, które będą reagować na poszczególne polecenia nie osoby słuchającej, a znajdującej się w jej okolicy. Domyślnie więc najpierw rodzic kupi taki sprzęt swojemu dziecku i nagra kilka kwestii, które przy późniejszym użytkowaniu słuchawek będą jak magiczne zaklęcia. Wystarczy je wypowiedzieć by automatycznie muzyka się ściszyła.

Przykładowe polecenia to podobno: „Weź się w końcu do lekcji”, „Przestań”, czy „Ile razy Ci mówiłam”. Jeśli więc więcej rodziców zaprogramuje właśnie takie teksty, wyłączyć muzykę będą mogli spróbować też zwykli ludzie na mieście (a nuż się uda). Dodatkowo myśli się już o zastosowaniu takich samych słuchawek w jeździe samochodem. Wystarczyłoby bowiem by były one czułe na dźwięk klaksonu, pisk hamulców, czy teksty w stylu „z drogi”. Takie rozwiązanie podobno mogłoby zmniejszyć ilość wypadków drogowych nawet o 12% (tyle to przypadki straty koncentracji przez różne bodźce).

Wróćmy jednak do rodziców. Ja mam spore wątpliwości czy magiczne słuchawki będą lekiem na całe zło. Biorąc pod uwagę to, że część nastolatków np. w pełni skupionych na grach komputerowych nagle zostanie zaskoczone brakiem w nich dźwięku, mogą zareagować agresją podobną do tej gdy ktoś odłączy tradycyjny komputer z wtyczki. W taki sposób słuchawki mogą szybko zostać albo roztrzaskane i wymienione na te zwyczajne, albo niektórzy rodzice jeszcze bardziej stracą kontakt z kapryśnymi dziećmi. Prawda jest bowiem taka, że to nie słuchawki w tej sytuacji są problemem. Kluczem jest bowiem początkowe właściwe wychowanie, a nie próbowanie prostowania sytuacji przez nowoczesną technologię.