W poniedziałek pojawiła się bardzo ciekawa informacja. Operator telekomunikacyjny Orange postanowił sprzedać własne dziecko, czyli kanał Orange Sport. Wiąże się to zapewne z cięciami po przejęciu Telekomunikacji Polskiej, ale oficjalnie chcą postawić tylko na działalność telekomunikacyjną (co zresztą pod znakiem zapytania stawia platformę satelitarną Orange).
Nowym właścicielem została spółka RMVC, której udziałowcem jest bardzo znany finansista Roman Młodkowski. Kojarzyć go można między innymi z audycjami ekonomicznymi i tego, że był szefem TVN CNBC Biznes. Zastanawiające dla wielu jest jednak to skąd nagły pomysł na zaangażowanie się w stację sportową? Szczególnie, że sama spółka powstała tylko dla tego celu (o kapitale zakładowym zaledwie 5-ciu tysięcy złotych).
Najlogiczniejszym wyjściem jest ewentualna dalsza sprzedaż kanału kolejnemu nabywcy. Jednak całość to spekulacje, potwierdzane nieoficjalnie przez dziennikarzy Orange Sport. Na razie wiemy, że roboczą nową nazwą stacji będzie O!Sport. Poza tym wszystkie obowiązujące prawa sportowe będą kontynuowane (spółka zobowiązała się bowiem do kontynuowanie charakteru kanału, czyli na pewno nie zostanie on przebranżowiony np. na program biznesowy).
Tak naprawdę sami dziennikarze wiele jeszcze nie wiedzą, lub nie chcą na razie pewnych informacji upubliczniać. Bowiem dalej zmieniać się mogą i nazwy i właściciele stacji. Jednak gdzieś i u nich tli się nadzieja, że odnowiony kanał stanie do walki o prawa do piłkarskiej Ekstraklasy od następnego sezonu!
Jest to możliwe, gdyż pisałem już o tym, że prawa zakupiła spółka MP&Silva. Ta zrobi wszystko by na nich zarobić lub jak najmniej stracić. Tak więc jest możliwość, że O!Sport jeśli nie będzie pokazywać całej Ekstraklasy to przynajmniej część spotkań. Poza tym stacja sportowa, którą w każdej chwili można przejąć jest łakomym kąskiem dla zagranicznych udziałowców.
Już teraz wspomina się o ewentualnym wejściu Fox Sports, który już raz był zapowiadany w momencie zakupu praw do koszykarskiej Euroligi. Ostatecznie mecze pokazywał zwykły Fox, choć pojawiała się w trakcie nich grafika kanału sportowego. Druga możliwość to oczywiście katarski beIN Sports. Za tym przemawia ich chęć wkraczania na kolejne rynki (prężnie działają już we Francji, a wejściem straszyli też w Anglii). Poza tym mają bardzo dobry kontakt z MP&Silva. A taka szansa z bezproblemowym wejściem do Polski, od razu z istotnymi prawami piłkarskimi, może się nie powtórzyć.
Inni stawiają natomiast na związki Romana Młodkowskiego z TVN. Ich zdaniem może to być kanał jeszcze bardziej zintegrowany z platformą NC+ i ostatecznie przez nią przejęty. A drugą opcją jest przyszłe zgłoszenie stacji jako nowej propozycji TVNu do naziemnej telewizji cyfrowej. Jak więc widać możliwości jest sporo. A to czas pokaże czy którakolwiek ze spekulacji się sprawdzi. Kibicom pozostaje więc czekać i mieć nadzieję, że zmiana będzie jednak na dobre, a nie na złe.
