W momencie pojawiania się jakiś ciekawych inicjatyw, nowych tytułów prasowych, czy programów telewizyjnych szybko tworzony jest ich profil na Facebooku. Zastanawialiście się jednak co się dzieje gdy promowany tytuł przestaje się ukazywać, audycja znika z anteny, albo firma plajtuje?
Profil najczęściej zostaje, ma nadal iluś tam swoich fanów i wydaje się, że nigdy nie pojawią się na nim nowe informacje. Jednak jeśli ktoś później przejmuje daną markę to najlogiczniejsze byłby oddanie mu również takiego kiedyś istniejącego profilu na Facebooku w pakiecie. Ma bowiem coś co związane jest z daną nazwą i nie musi tworzyć czegoś od zera (a korzystać z już zebranej społeczności).
Tyle, że oczywiście u nas zawsze musi być inaczej, a jeśli nie wiadomo o co chodzi to tak naprawdę można się domyślać o co chodzi. Do tego sprowadza się konflikt obecnego i byłego wydawcy czasopisma „Bloomberg Businessweek Polska”.
Platforma Mediowa Point Group gazetę tą wydawała do października 2012 roku. Przez trzynaście miesięcy prowadziła też profil na Facebooku związany z czasopismem. W momencie gdy nowym właścicielem tytułu została spółka Gremi Business Communication wszystko wydawało się jasne. Istniejący dotychczas profil zaczął milczeć przez prawie 1,5 roku.
Obstawiam, że większość osób, które go „zalajkowały” już o tym nawet nie pamiętały. Nowi czytelnicy zaś musieli wchodzić przez przypadek na niewłaściwy profil, by zobaczyć że nie jest od dawna aktualizowany i dać sobie spokój.
Aż tu nagle zaskoczenie. Nowe wpisy. Wydawać by się mogło, że widocznie nowy wydawca przejął w końcu profil. Jednak jego dalsze przeglądanie pozwala zauważyć, że swoją reklamę (zdaniem Gremi) zaczął na nim stosować Point Group. Pojawiły się odnośniki do tytułu „Wprost Biznes”, do nowych artykułów, a nawet do słynnych taśm prawdy.
Powstał więc impas. Stary wydawca ma kontrolę nad profilem na Facebooku nie swojego tytułu, ale zamieszcza tam swoje autorskie materiały (co więcej twierdzi, że obecny wydawca zrzekł się przejęcia m.in. tego profilu, a nie możliwa była zmiana jego nazwy). A nowy wydawca chce skierować sprawę do sądu, bo ktoś pod ich tytułem reklamuje konkurencyjną prasę.
W całej tej sprawie najciekawsza jest jednak opinia rzecznik prasowej Platformy Mediowej Point Group, która brzmi „PMPG nadal jest w stanie rozważyć odsprzedaż fanpage’a dawnego tytułu obecnemu wydawcy, o ile otrzyma interesującą ofertę w tym zakresie.” Pytanie tylko dlaczego o możliwości wykorzystania tego profilu przypomniano sobie po prawie 1,5 roku? Bo pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie tylko dlatego żeby zarobić.
