Do czego przydają się seriale telewizyjne? Wbrew pozorom wśród niesamowitych historii życiowych fabułę seriali wykorzystuje się w bardzo różny sposób. Podprogowa reklama miast, które wydają miliony na promocję w telewizji, odhaczone. Zwykłe lokowanie produktu, zaliczone. Wreszcie nawiązania do ważnych problemów społecznych i politycznych, no pewnie. Przecież mam nadzieję, że nie wydaje się wam, iż to tylko głupie tasiemce?
Patrząc na fabułę części z najpopularniejszych seriali naprawdę można współczuć przedstawionym tam rodzinom. Spotykają je niekończące się plagi egipskie. No bo przecież kto normalny wytrzymałby psychicznie gdy bliscy zostają oskarżeni o przemyt narkotyków w Tajlandii, powodują śmiertelny wypadek (w którym ginie druga żona), doprowadzają do samobójstwa byłą kochankę, namawiają na aborcję nastolatkę, sprowadzają na okolicę uchodźców, dają się nabrać na oszusta/kochanka i zakochują w piłkarzu geju. A tak naprawdę to tylko fragment tego jak uatrakcyjniane są odcinki w samych „Barwach szczęścia”.
Ostatnio pisałem o problemie serialu paradokumentalnego „Na sygnale”, który niewłaściwie pokazał pracę urządzenia reanimującego umierających ludzi. Teraz jednak nadchodzi szansa by wiele takich produkcji odkupiło swoje winy i pomogło chociaż w powstrzymaniu coraz to pogarszającego się stanu uzębienia widzów.
Tak, to nie żart, minister zdrowia właśnie podpisał umowę z Telewizją Polską. Nie byle jaką umowę, bo zapewniającą możliwość lokowania treści o tematyce prozdrowotnej m.in. w najpopularniejszych serialach nadawcy publicznego. Głównym celem jest nauczenie najmłodszych jak dbać o zdrową jamę ustną. Wszystko pięknie, ale pozostaje pytanie czy najmłodsi rzeczywiście obecnie seriale telewizyjne oglądają?
Nie ujawniono natomiast warunków finansowych umowy, ale skoro w informacji z Ministerstwa tak dużo mówi się o misji, jaką spełnia telewizja publiczna, to mam nadzieję, że tym razem chodzi o bez kosztowe doradztwo przy programach. W końcu śmiech, śmiechem, ale prezentowaniu zabobonów i motów dotyczących zdrowia w telewizji, trzeba zapobiec.

