No i stało się. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podpisała coś w stylu wyroku na jedyny darmowy kanał sportowy w naszym kraju. Choć to spory cios dla osób, których nie stać na platformy satelitarne i kablówki, a chcą oglądać transmisje z najróżniejszych wydarzeń sportowych, pora pożegnać Polsat Sport News.
Przypomnę, że już w zeszłym miesiącu pisałem o wniosku, który Telewizja Polsat złożyła do KRRiT. Chodziło o znaczące zmiany w koncesji kanału, który pojawił się w 2011 roku na drugim multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. Teraz już wiemy, że Krajowa Rada Radiofonii na prośbę Polsatu przystała i już niedługo zamiast Polsatu Sport News widzowie ujrzą Super Polsat.
Trudno powiedzieć czy jest się z czego cieszyć. Z jednej strony rzeczywiście powstaje największy projekt tego typu, przeznaczony docelowo dla osób niepełnosprawnych. Z drugiej, kanał jednak sportowy, zmienia się nie do poznania. To znaczy jakieś tam transmisje zostaną, ale sporą część ramówki zajmą filmy i seriale, a dokładniej mówiąc pewnie powtórki wszystkiego tego co widzieliśmy na innych kanałach Polsatu tylko z napisami, audiodeskrypcją lub lektorem języka migowego (zobaczymy jaką wersję nadawca wybierze). Ile więc sportu pozostanie? Na razie kierujmy się informacją o 70% dziennych audycji dostosowanych do osób niepełnosprawnych (być może sport stanowi chociaż ich część).
Początek Polsatu Sport News był wręcz doskonały. Pierwsza darmowa stacja sportowa w naszym kraju nadawała bowiem przez dłuższy czas bez jakichkolwiek reklam (wtedy tę stację nawet przy trochę uboższej ofercie od macierzystych Polsatów Sport, aż chciało się włączyć). Potem spotów przybywało, aż doszło do tego, że trzeba skracać 45 minutową połowę meczu piłkarskiego (w powtórce), żeby zmieściła się ona w jednej godzinie emisji!
Owszem od początku pojawiały się opinie, że powstał kanał, który ma być tylko reklamówką przekonująca widzów do zakupienia pakietu z Polsatem Sport i Polsatem Sport Extra (zresztą nadal pewnie tak będzie bo stacje te nadają naziemnie, ale na płatnym czwartym multipleksie) i blokadą konkurencji starającej się o nadawanie programów o tej tematyce. Jednak i tak lepszy lub gorszy, był to kanał sportowy dostępny dla dosłownie każdego. A teraz, zostaniemy z 1/3 programu sportowego w dvb-t i perspektywą KIWI TV o aktywnym trybie życia.
Ostatecznie na pytanie czy będzie jeszcze jakiś bezpłatny kanał sportowy w Polsce? Trzeba odpowiedzieć negatywnie. Sporą winę ma tutaj słaba oglądalność (jakby na przekór wielkich wydarzeń w głównych stacjach ogólnotematycznych). Nadawcy teraz już wiedzą, że programowi takiemu w naziemnej telewizji cyfrowej trudno się utrzymać, a TVP zawsze może tłumaczyć, że TVP Sport to oddzielny projekt nie angażujący pieniędzy z abonamentu. Obym więc w tej sprawie się mylił. Natomiast kanałem dla niepełnosprawnych mógłby być chociażby zmieniony TV6, ale teraz to już nawet na to za późno.

