Jesteśmy coraz bliżej zmian w ustawie o radiofonii i telewizji (te zaproponowało Ministerstwo Kultury). Tym razem możemy spodziewać się decyzji, której zapewne większość widzów nie przyjmie z zadowoleniem. Być może już niedługo zwiększy się ilość reklam!
Do tej pory wszystko był jasne. Co godzinę męczono nas maksymalnie 12 minutami reklam i 2 tzw. autopromocji (czyli zapowiedzi najciekawszych programów, które już niedługo wyemituje nasza ulubiona stacja). Jednak w praktyce czas na spoty był dłuższy, gdyż ustawa w całości nie była doskonała (każdy przecież spotkał się z sytuacją reklam, autopromocji i znowu reklam).
Mimo wszystko zdarzało się, że stację karano już za zbyt długą przerwę reklamową z powodu niewłaściwie przeprowadzonej autopromocji (TV Puls). Teraz pomysłodawcy zmian w ustawie chcą aby właśnie autopromocja była nielimitowana. Co pozwoli wydłużyć przerwy w programach do absolutnego maksimum.
Mówi się nawet o możliwości półgodzinnej przerwy! Jeśli to prawda wiele osób (już teraz zadających sobie pytanie dlaczego dwu godzinny film trwa znacznie dłużej?) prawdopodobnie zrezygnuje z tradycyjnej telewizji. Albo przynajmniej ograniczy czas spędzony wraz z kanałami ogólnotematycznymi. Chyba, że na całą sprawę należy spojrzeć z drugiej strony. Może tymi przerwami ustawodawca chce nam pomóc? W 30 minut można przecież coś zjeść, czy chociażby spędzić dodatkowe chwile z rodziną. Ciekawe też czy w autopromocji będzie zapowiedź tego co zobaczymy kolejnego dnia w przerwach reklamowych?
Rezygnującym z tradycyjnej telewizji pozostanie więc oglądanie materiałów w Internecie lub nagrywanie programów (dzięki któremu pominął niechciane spoty). Jeśli będą chcieli wykorzystać w tym celu odbiorniki Smart TV może ich jednak czekać niemiła niespodzianka. Okazuje się, że niektóre modele telewizorów same z siebie mogą emitować reklamy!
Użytkownicy Samsunga z Australii oglądający filmy z własnych dysków zewnętrznych co 20 minut trafiali na reklamę. Wytłumaczono to małym błędem w oprogramowaniu, które już naprawiono. Mimo wszystko podejrzenia zostały. Być może były to bowiem próby na przyszłość. Jak więc widzimy wszystko zmierza do tego, że już niedługo od reklam nie uciekniemy. Żeby tylko adblock działał jak najdłużej.
