Gdy 9 września 2013 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyznała stacji Fokus TV (od ZPR) miejsce na pierwszym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej, zdania komentatorów były podzielone. Tak naprawdę większość spodziewała się wyboru kanału DMAX od Discovery (w końcu to najbardziej kojarzona marka z audycjami popularno-naukowych). Jednak Fokus będąc już dostępnym dla szerszej grupy widzów, rozwiał te początkowe wątpliwości, a autorzy postawili na naprawdę ciekawe i wartościowe pozycje programowe (biorąc pod uwagę to, że mówimy o czymś dostępnym bezpłatnie). Niestety do czasu.
Pierwszym sygnałem, że coś zaczyna iść w złą stronę były zmiany dokonane w koncesji Fokusa w zeszłym roku. Dokładnie od 5 sierpnia pozwolono stacji na dodanie do swojego portfolio filmów fabularnych i seriali (oficjalnie mogą one stanowić nie mniej niż 4% ramówki między 6 rano, a 23). Niby aż tak źle wtedy tego nie przyjęto. W końcu obecność np. „Prawdziwej historii rodziny Borgiów”, czy „Dynastii Tudorów” nie powodowała że kanał ubożał, tylko dodatkowo się rozwijał. Niestety nie w taki sposób w jaki powinien.
Oto bowiem od tego tygodnia w czwartki na antenie Fokusa możemy oglądać pierwszy na tej stacji serial paradokumentalny (do tego to produkcja własna). „Redakcja” przedstawia kulisy pracy dziennikarzy gazety o nazwie „Express codzienny”. Co odcinek zobaczymy dziennikarstwo śledcze w praktyce i zakończenie z publikacją artykułu (swoją drogą ciekawe skoro tak naprawdę nasze dziennikarstwo śledcze jest już gatunkiem tak rzadko wykorzystywanym i czasochłonnym, a w rzeczywistości serialowej co tydzień coś się udaje stworzyć).
To nie jest tak, że jakiejkolwiek stacji można zakazać produkcji paradokumentów, ale w tym przypadku trudno stwierdzić, która część tego serialu jest popularno-naukowa lub jak kto woli edukacyjno-poznawcza. Przecież to zwyczajny wybieg komercyjny, który ma poprawić oglądalność stacji (może stwierdzono, że osiągnięto już górny pułap zainteresowania grupy docelowej, więc trzeba sięgać po siedzących w domu fanów pasma w okolicach godziny 17).
Skoro tak to kolejnym krokiem jest już chyba tylko pójście w disco-polo (jeśli muzyki jeszcze nie można to chociaż serial w tej tematyce). Tylko zanim Fokus już zatraci się w tej autodestrukcji, niech ktoś tam w ich redakcji (nie tej „Expressu codziennego”) pomyśli o tym, że z każdym krokiem tracą oni swoich lojalnych widzów. No ale przecież tych szukających wyższego poziomu w mediach jest mniej od tych namiętnie wchłaniających, jeden po drugim, seriale paradokumentalne.

