Wyniki oglądalności serwisów informacyjnych w polskiej telewizji od pewnego czasu nikogo nie zaskakują. Prowadzi „Teleexpress”, którego wydania śledzi obecnie około 4,5 mln ludzi. Program ten nie ma konkurencji w swoim czasie antenowym i jest najczęściej pierwszym, którego spora część Polaków włącza równo po pracy. Poza tym to przegląd wiadomości w jak największym skrócie i z większą dozą optymizmu w porównaniu z konkurencyjnymi serwisami.
Mimo wszystko główne stacje szukają recepty na to by nawet nie prześcignąć „Teleexpressu”, ale przynajmniej być najchętniej oglądanym serwisem wieczornym. Ktoś by pomyślał, że to nie takie trudne. Wystarczy przecież kilka zmian (w tym wybór ciekawych i być może niezbyt tragicznych informacji ze świata plus kilka żartów), aby formułę lidera oglądalności skopiować. Tyle, że zapewne duzi gracze boją się posądzenia o omijanie pewnych wiadomości względem innych i braku rzetelności. Choć przecież nagminnie to robią (od czego jest agenda setting), tylko większość zwykłych widzów tego nie zauważa.
Można więc iść po najniższej linii oporu, czyli próbować zawyżyć swoją oglądalność. Przecież zarówno Polsat, TVN i TVP ma masę stacji tematycznych, w których ten sam serwis informacyjny można emitować równocześnie. I oczywiście tak się dzieje, a przypomina to rywalizację identyczną jak w Sylwestra (gdy jeden chwali się zwycięstwem swojego kanału, a drugi temu zaprzecza podając na dowód tylko grupę komercyjną zliczoną z wszystkich stacji, w których to wydarzenie pokazywał).
I tak „Fakty” przez jakiś czas wyprzedzały nawet „Wiadomości”. Teraz są na trzecim miejscu i próbują poprawić swoją pozycję. Od nowego roku serwis informacyjny TVN powrócił także do TVN24. Przez co jego oglądalność wyniosła około 3,9 mln. Choć tak naprawdę możemy tu mówić o składance. W TVN „Fakty” śledziło 3,5 mln do tego dodajemy 331 tysięcy widzów TVN24 i 72 tysiące z TVN24 Biznes i Świat (który również pokazuje to samo główne wydanie informacji).
Jeśli spojrzymy na Polsat nie jest inaczej. „Wydarzenia” w styczniu zgromadziły przed telewizorami 2,93 mln ludzi. Z czego 2,75 to widzowie Polsatu, 139 tysięcy Polsatu News i 28 tysięcy Polsatu News2. Najtrudniej ma więc Telewizja Polska. „Wiadomości” oglądało w TVP1 4,11 mln Polaków. Brakowało tu jednak wsparcia z innych programów (owszem jest powtórka na TVP Polonia, ale nie jest to emisja równoczesna).
Aż tu tydzień temu (w środę) „Wiadomości” pojawiły się w tym samym czasie na TVP Info. Nadawca mówi, że była to jednorazowa sytuacja ze względu na poświęcenie serwisu wydarzeniom na Ukrainie i późniejszej rozmowie z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że sondowano możliwość wprowadzenia takiego rozwiązania w przyszłości (analitycy mogli sobie sprawdzić jak poprawi się wynik oglądalności „Wiadomości” tego dnia). Zawsze można też przecież właściwie dostosować godzinę emisji na TVP Polonia i nawet „Teleexpress” nie osiągnie wtedy takiej widowni. Jednak czy konkurencja może jeszcze więcej zyskać? Pewnie tak. Przecież na emisję „Faktów” i „Wydarzeń” już z niecierpliwością czekają TVN Style, Turbo, Polsat Play, Cafe itd.
