Jak wiemy z roku na rok najróżniejsze gry komputerowe stają się coraz bardziej realistyczne. To już nie czas kwadratowych postaci (no chyba że w „Minecrafcie”), a idealnie odwzorowani bohaterowie, lokalizacje, strzały, wybuchy i skomplikowane fabuły również odwołujące się do świata rzeczywistego. Skoro więc niektórym stacjom telewizyjnym brakuje ekskluzywnego materiału to coraz częściej próbują w sprytny sposób oszukać widzów przy użyciu gier komputerowych. Tylko ktoś chyba nie pamięta, że to również wyjątkowo nowoczesna propaganda.
Błąd BBC z 2012 roku (w stylu użycia nie tego logo Rady Bezpieczeństwa ONZ i zastąpienie go przez United Nations Space Command z Halo) to nic w porównaniu z coraz to kolejnymi występkami światowych telewizji. Najnowszym głównym bohaterem mediów została gra Medal of Honor (która również od kontrowersji nigdy nie stroniła, dając w jednej z wersji serii możliwość gry Talibami i pozwalając graczom na uczestnictwo w trwającym konflikcie afgańskim), a wszystko dzięki staraniom irańskiej telewizji publicznej.
Ogólnie chodzi o to, że news o treści „Snajper Hezbollah z Libanu zabił sześciu dżihadystów z Państwa Islamskiego w dwie minuty” zilustrowano wymownym materiałem wideo (agencja Mizan News była jeszcze dokładniejsza mówiąc o strzałach z irańskiego karabinu Arash). Problem w tym, że to co zobaczyli widzowie (mimo, że wyglądało jak nagranie z kamery przemysłowej) było tylko fragmentem wspomnianej wyżej gry. Wskazuje na to np. pojawiający się u dołu ekranu symbol idealnego strzału w głowę i napis „Mfou”(oznaczający wybrany przez gracza wizjer).
Podobne rozwiązanie w październiku zeszłego roku zastosowała również egipska stacja, gdy jej reporter z zachwytem komentował poczynania rosyjskiego wojska ostrzeliwującego w Syrii inną grupkę z Państwa Islamskiego. Wtedy skorzystano jednak z jeszcze innej gry (Apache Air Assault wyprodukowanej w Rosji). Tym razem nawet z wideo sprzed 5 lat udostępnionego przez graczy mówiących po angielsku!
Jeśli dodać do tego duńską Dwójkę, która w 2013 roku zilustrowała wojnę w Syrii obrazkiem Damaszku z Assasin’s Creed’a (co było pewnie zwykłą wpadką), mamy powtarzającą się sekwencję wykorzystywania gier komputerowych przez stacje telewizyjne i wmawianie swoim widzom, że to co pojawia się na ekranie to prawdziwe zdarzenia. Pewnie nieraz usłyszymy jeszcze o korzystaniu z tego typu propagandy (ba ile razy mogła być już ona nie wykryta). Jak daleko mogą się jeszcze posunąć żądni sensacji reporterzy? Oby tylko żarty Internautów z egipskiego reportera przedstawiającego raport drogowy przy użyciu Mario Kart, czy komentującego bomby beczkowe zrzucane przez Donkey Konga, nie stały się rzeczywistością.

