Mistrzostwa świata w piłce nożnej odbywają się, jak wszyscy wiemy, raz na cztery lata. To wyjątkowe święto futbolu skończyło się kilkanaście dni temu. Jednak patrząc na pierwsze mecze polskich drużyn (szczególnie w europejskich pucharach) chciałoby się, żeby mundial trwał bez przerwy. Jak się okazuje są na spełnienie tego życzenia sposoby.
Po pierwsze nadal działa aplikacja mundial 2014 w telewizji hybrydowej. Co oznacza, że ciągle możemy sprawdzić statystyki każdego ze spotkań ich skróty, najciekawsze sytuacje, a nawet w niektórych przypadkach całe mecze. Poza tym TVP przechowuje w swoim archiwum internetowym wiele materiałów, które wciąż można zobaczyć. Wystarczy więc albo skorzystać ze strony sport.tvp.pl albo jeśli mamy telewizor Smart Tv firmy Samsung są one dostępne w aplikacji TVP VOD, zakładce sport i następnie Mistrzostwa Świata 2014. To tutaj zobaczymy całe spotkania mundialu za darmo.
Poza tym poszczególne spotkania pokazuje włoska stacja Rai Sport dostępna na Hotbirdzie (11804 V 27500). O ile w czasie mundialu była kodowana, to teraz podczas powtórek dostępna jest za darmo. Warto więc zaznajomić się z ramówką kanału i sprawdzić czy nie emitują akurat meczu, którego z różnych powodów nie mieliśmy okazji zobaczyć (np. było zbyt późno, a musieliśmy iść rano do pracy).
No i ostatnia i najprawdopodobniej najciekawsza rada. Mam na myśli grecką stację N Sport (Nerit Sport). Jest to program nowego nadawcy publicznego z tego kraju. Stacja powstałą specjalnie na mistrzostwa świata w piłce nożnej i co ciekawe od dłuższego czasu nie jest kodowana na Eutelsacie 3E (12734 V 16751). W chwili obecnej mało jest tam nowych wydarzeń (są mistrzostwa w Water Polo), a resztę ramówki zajmuje mundial. Co ważne nie mówimy w tym wypadku tylko o Brazylii 2014, ale też poprzednich mistrzostwach. Na początku grecy powtarzali cały mundial od pierwszego spotkania po kolei, natomiast w następnych dniach można spodziewać się bardziej tematycznego podejścia. Czyli wszystkich meczów ich reprezentacji (w historii mundiali), każdego spotkania Niemców w Brazylii. Natomiast prawdziwą gratką będzie środa 30 lipca, gdy zobaczymy od 6 rano kolejno 5 finałów (1994, 1998, 2002, 2006, 2010). To dawka skończy futbolu skończy się dopiero przed 18. Jeśli do tego dodać materiały filmowe z innych spotkań będziemy czuć niekończącą się atmosferę piłkarskiego święta.Aktualizacja: Niestety kolejny raz zmieniono ramówkę, tak więc stacji nie można w tej kwestii wierzyć. Teraz najciekawsze będą powtórki najważniejszych meczów ubiegłego sezonu Ligi Mistrzów.
Zawsze pozostają nam zawsze nasze własne nagrania, płyty na których zobaczymy jak to nasza reprezentacja potrafiła wygrywać na mistrzostwach świata. No bo przecież lepsze to jak męczarnie z półamatorami z Estonii, czy Irlandii.
