Pewnie dziwnie mogą się właśnie czuć osoby odpowiedzialne za ramówkę telewizyjnej Dwójki. Wszystko za sprawą kolejnych wyników oglądalności Nielsena, z których wynika, że prawdziwym hitem była ta odrzucona przez TVP2 „Płocka noc kabaretowa”.
Omawiane widowisko kabaretowe zgromadziło średnio 2,14 mln widzów (największa popularnością cieszyła się druga część, ta od 21, którą oglądało 2,32 mln Polaków). Co jeszcze ciekawsze „Płocka noc kabaretowa” przez siedem lat była w Telewizji Polskiej transmitowana, a tym razem ze względu na brak dostępu do końcowego scenariusza imprezy dyrektor Maciej Chmiel zrezygnował z jej pokazywania. Tym samym Polsat uzyskał tak dobry wynik w przypadku zaledwie powtórki tego co odbyło się ponad miesiąc temu (1 majową noc kabaretową pokazano przecież 4 czerwca).
Smaczku całej sytuacji dodaje sprytne zagranie Polsatu, który skonfrontował to co nie chciała puścić Dwójka z transmitowanym w tym samym czasie festiwalem piosenki w Opolu. Ostatecznie w sobotę obie stacje wyszły prawie na równo, bo Jedynka z Opolem zanotowała 2,145 mln widzów. Jednak już w grupie 16-49 lat zdecydowanym liderem były kabarety (18,2% w stosunku do 13,8% TVP1). Pamiętajmy jednak jeszcze raz, że porównujemy powtórkę z czymś co było emitowane na żywo!
Warto się zastanowić co było więc powodem dobrego rezultatu Polsatu? Po pierwsze na pewno to, że wielu ludzi chciało zobaczyć co takiego zakazanego mogło być w „Płockiej nocy kabaretowej”. Przecież od dawna wiadomo, że jeśli mówią nie oglądaj, często oglądasz ze zwykłej ciekawości (szczególnie, że formacje kabaretowe, być może zmotywowane brakiem emisji, w większości zdecydowały się właśnie na żarty z Prawa o Sprawiedliwości). Po drugie włączenie Polsatu podczas tego widowiska było pokazaniem swoistej żółtej kartki władzom TVP. Czyli niektórzy wybierali kabaret po to, by Telewizja Polska nie uznała Opola za ogromny sukces. Po trzecie, co się trochę łączy z poprzednim, chodziło o poziom festiwalu piosenki, który najwidoczniej nie przypadł do gustu młodszym telewidzom (ogólnie 53 edycja zgromadziła zaledwie 2,35 mln widzów, czyli o ponad 620 tysięcy mniej niż zeszłoroczna). No i po czwarte przecież to Nielsen i telemetry, więc jednej strony tego konfliktu związanego z oglądalnością i tak nie przekonam (poza tym rok temu na żywo „Płocką noc kabaretową” oglądało 2,99 mln ludzi).
Aktualizacja: Ogłoszono, że w Telewizji Polskiej nie będzie też Świętokrzyskiej Gali Kabaretowej.

