TVNowski Szpital przypadków

Od lutego 2013 roku TVN raczy swoich widzów serialem „Szpital”. Ten typowy przedstawiciel znienawidzonego gatunku paradokumentalnego, przedstawiający perypetie chorych i rozterki lekarzy, doczekał się już 378 odcinków. Nic więc dziwnego, że przygotowując nową serię scenarzyści szukali świeżych pomysłów i czegoś co zaskoczy wszystkich, podnosząc zainteresowanie serialem i pozwalając na jeszcze lepszy zarobek z reklam (przypomnijmy, że jest to najlepiej zarabiający serial w Polsce, z wynikiem za pierwsze półrocze 103,9 mln zł).

Część zarobionych już pieniędzy można było więc zainwestować w gwiazdy i pokazać najbardziej absurdalne przypadki chorób, które przerastają nawet wyobraźnię polskiej służby zdrowia. No dobra tylko jakie gwiazdy mogłyby się zgodzić na udział w tym mało ambitnym projekcie? Scenarzyści chwilę pomyśleli i doszli do wniosku, że szczyt ich marzeń to m.in. gwiazda disco-polo. Kilka telefonów i już zakontraktowani, a w komunikacie prasowym można dumnie napisać: „od września wśród pacjentów, którzy trafią na krakowską izbę przyjęć, będą znani i lubiani celebryci”.

No właśnie znani i lubiani? Po pierwsze jak dla kogo, może dla wymarzonego przez TVN profilu widza „Szpitalu”, tak. Po drugie pozostawiam do przemyślenia kwestię tego, że celebryci to przecież ludzie, którzy są znani za to że są znani i nie posiadają żadnych umiejętności, więc chyba jedyne co można w nich lubić to próżność. Po trzecie wciąganie celebrytów do seriali paradokumentalnych to chyba pomysł na to jak z czegoś słabego stworzyć coś beznadziejnego. Wreszcie po czwarte już wiemy, że gwiazda dico-polo będzie ofiarą swoich fanek. Żadnych innych szczegółów nie znamy (jak dla mnie istotne by było imię i nazwisko lub chociaż pseudonim tych gwiazd, no ale przecież celebrytów tych mam szansę ewentualnie poznać dopiero po twarzy).

Poza wyjątkowymi celebrytami przygotowano jeszcze niesamowite ludzkie tragedie. Pewnie każdy kto nie włączy na czas TVNu będzie żałował, że nigdy nie dowie się jak skończą się historie m.in. dziewczyny otrutej przed ślubem przez córkę swojego wybranka, albo próby samobójczej kobiety, którą zdradził i oszukał kochanek (autentyki). No ale często już 2,5 mln widzów (powtórki śledziło nawet 1,8 mln) takiej atrakcji nie odpuszcza. Ile w tej liczbie jest desperatów, osób które nie mają nic do roboty, albo fascynujących się idealnie działającą służbą zdrowia, pewnie nigdy się nie dowiemy.