W tych skarpetach nie przegapisz ulubionego programu

Zdarzyło wam się kiedyś zasnąć podczas oglądania telewizji? Jeśli tak to zapewne później obudziliście się np. przy pisku planszy kontrolnej wiedząc, że przegapiliście zakończenie filmu, serialu, czy meczu. Okazuje się jednak, że wystarczyłoby żebyście przed rozpoczęciem nocnego seansu założyli skarpetki. No dobra nie takie zwyczajne, ale specjalne.

Swój najnowszy pomysł zaprezentował ostatnio najpopularniejszy serwis z wideo na żądanie, Netflix. Mowa o skarpetach, które za zadanie mają wykryć moment kiedy zasypiamy. Cała magia polega na zastosowaniu akcelerometra. Gdy stwierdzi on, że użytkownik noszący skarpetki dłużej się nie porusza, wysyła sygnał do telewizora (czujnik taki jak w pilocie), który zatrzymuje program telewizyjny dokładnie w tym momencie. Możecie pomyśleć, że to trochę poroniony pomysł (skoro audycja może nam się zatrzymać gdy zwyczajnie leżymy przed teleodbiornikiem), ale serwis proponujący to rozwiązanie mówi o bardzo czułym akcelerometrze, który na pewno odróżni bezruch od snu (jeśli znacie ludzi kręcących się podczas spania, nie byłbym taki pewien).

To jeszcze nie wszystko. Gdy odwiedzicie stronę makeit.netflix.com znajdziecie dokładną instrukcję jak skarpetki dla telemaniaków zbudować samemu. Tym samym nie musicie kupować takiego produktu od producenta (tylko skarpet tych pewnie użycie do czegoś innego, bo Netflix nadal nie jest u nas legalnie dostępny). Wystarczy zebrać materiały i mieć znajomość posługiwania się szydełkiem oraz trochę wiedzy elektronicznej i komputerowej (programowanie).

Całość można uznać na razie bardziej jako ciekawostkę (i to pewnie świąteczną, bo równie dobrze w przyszłości można zainwestować w czapkę, czy buty zatrzymującą programy). Gdyż szczerze nie wyobrażam sobie dziesiątek ludzi oglądających telewizję, czy treści w wypożyczalniach online, w skarpetkach tylko po to by nie zasnąć przed telewizorem. Choć akurat w naszym kraju, gdzie fanów skarpet z sandałami jest wielu (a oglądających telewizję być może nawet więcej), nic nie jest wykluczone. Jeśli jednak rzeczywiście nie chcecie zasnąć przed telewizorem to rada jest prosta. Zamiast spocić nogi w skarpetkach pod kołdrą, nie włączajcie teleodbiornika o późnej porze, albo przynajmniej jak czujecie, że odpływacie podczas jakiegoś serialu włączcie wcześniej nagrywarkę i obejrzyjcie go w bardziej przystępnym dla siebie czasie (zaś w Internecie przecież żaden odcinek wam nie ucieknie).