Wolimy oglądać dzieci niż celebrytów

Za nami emocjonujący weekend w polskiej telewizji. Zobaczyliśmy pierwsze odcinki seriali i programów z gwiazdami, którymi będziemy raczeni przez całą wiosenną ramówkę. Choć jeszcze wcześnie by wyrokować, który format się sprawdził, a który jest klapą, warto spojrzeć na ich pierwsze wyniki oglądalności.

Największym wygranym weekendu wydaje się nowe show TVNu „Mali giganci”. Program, w którym swoje talenty prezentują tylko dzieci (oceniane przez Kubę Wojewódzkiego, Agnieszkę Chylińską i Katarzynę Bujakiewicz) oglądało 3,75 miliona Polaków. Wynik ten jest tym lepszy, że w sobotę o 20 konkurencja była największa.

„Małym gigantom” na pewno pomogło rozpoczęcie programu 5 minut przed „Celebrity splash” Polsatu. W końcu widzowie już po pierwszych minutach mogli nie chcieć zmieniać kanału. Poza tym wydaje się, że gwiazdy skaczące do wody zostały pokonane także przez długie przestoje pomiędzy kolejnymi skokami. W „talent show” TVNu cały czas coś się działo, no i gwiazd też nie zabrakło w końcu wystąpiły m.in. córki Michała Wiśniewskiego i Mariusza Totoszko.

Skoro już wspomniałem o „Celebrity splash” to powiedzmy, że to na razie największy przegrany wiosennej ramówki. Program ten nie znalazł się nawet w pierwszej dwudziestce najchętniej oglądanych w zeszłym tygodniu (z wynikiem 2,7 mln widzów). Przyczyniła się do tego pewnie krytyka jaka spadła na ten program jeszcze przed emisją. Możemy więc mówić wstępnie o dość dobrej wiadomości. Być może Polscy widzowie stwierdzili, że taki format to już przesada kiczu i jego poziom im uwłacza. Choć po tym jak w pierwszym odcinku dolna część stroju kąpielowego jednej z celebrytek spadła pod wodą można liczyć, że za tydzień na „Celebrity splash” skusi się trochę więcej ludzi.

Biorąc pod uwagę oglądalność, w zeszłym tygodniu, gdzieś pośrodku znalazły się „Taniec z gwiazdami” (3,51 mln widzów) i „Twoja twarz brzmi znajomo” (2.9 mln). Z obu tych programów na uwagę zasługuje szczególnie wynik tego drugiego. Ponieważ skoro więcej ludzi włączyło Polsat o 22 niż o 20 to już możemy mówić o pewnym wotum nieufności względem gwiazd skaczących do wody (którym nie pomaga również to, że nie liczy się tu trudność skoku, bo i tak tabelę wyników zmienią głosy SMS).

Ogólnie wyniki oglądalności wskazują na to, że zamiast nowości wolimy dalsze odcinki tego co już znamy. W taki sposób zwycięzcą weekendu została Telewizja Polska. Najwięcej widzów zgromadziło „M jak miłość” (7,2 mln), przed nową serią „Rancza” (6,86 mln), „Na dobre i na złe” (5,48 mln) i „Ojcem Mateuszem” (4,87 mln). I po co było się męczyć z przekonywaniem osób podobno znanych do skoków do wody.