Oranżada to napój gazowany, który w Polsce pojawił się już w XVIII wieku. Jednak prawdziwy sentyment mamy myśląc o oranżadzie z lat PRL. Bez względu na to czy w proszku, czy w foliowych torebkach ze słomką dla wielu jest synonimem dzieciństwa. Teraz doszedł jednak kolejny sposób jej podania. Mowa o oranżadzie nie w plastikowej butelce, a w puszce.
Jeden z producentów napoju w zeszłym miesiącu wprowadził wspomniane puszki z oranżadą do sprzedaży. No i postanowiono sprawić, aby o produkcie dowiedziało się jak najwięcej osób. Firma zajmująca się dla nich reklamą postawiła na telewizyjne lokowanie produktu.
Nie bacząc na koszty reklamy puszki pojawiły się już na stałe w talk-show Kuby Wojewódzkiego w TVN. Piszę tak dlatego, bo z całej ramówki stacji, to właśnie za lokowanie produktu w tym programie trzeba było najwięcej zapłacić. Scena aktywna (czyli wplecenie oranżady w treść show), którą zastosowano to aż 92 tysiące złotych brutto za jeden odcinek. Choć trzeba zaznaczyć, że jest to kwota bez rabatów, a napój pojawi się przecież podczas wszystkich odcinków obecnej serii programu. To jednak nie jedyne lokowanie puszek z oranżadą w wiosennej ramówce telewizyjnej. Bowiem ten sam producent reklamuje się też w Polsacie w „Twoja twarz brzmi znajomo”.
Wróćmy jednak do „Kuby Wojewódzkiego”. Część widzów już teraz czuje się oszukanych. A wszystko z powodu wcześniejszego castingu na wodziankę. Teraz wybrana pani zamiast tradycyjnie podawać wodę (jak to było w poprzednich latach) podaje puszki z oranżadą. No i jak ją nazwać? Oranżawianka?
Oszukani mogą czuć się również zaproszeni do programu goście. Co innego gdy aktorzy odgrywający swoje role w serialu używają jakiegoś produktu, a zupełnie inaczej może zostać odebrane promowanie czegoś pod swoim nazwiskiem. Już w pierwszym odcinku widać było w jaki sposób prezentowane będą puszki oranżady. Momentami goście trzymają je w ręku (najlepiej gdy robią to logiem do kamery). Co niestety pokazuje jak wciąż wiele brakuje naszym stacjom telewizyjnym do tego by lokowanie produktu było subtelne, a nie chamskie i dosłowne.
