Wreszcie ktoś to powiedział

Wreszcie ktoś to powiedział

Reklamy się nie opłacają. Tak dokładnie twierdzi nie zwykły konsument z Polski, a jeden z amerykańskich wydawców prasy. Do tego nie taki malutki, bo Rodale wydający miesięcznik o zdrowiu „Prevention” (co może zaskakiwać jeszcze bardziej skoro to branża medyczna na całym świecie na reklamę wydaje najwięcej) oraz chociażby „Men’s Health” i „Runner’s World”.

Oczywiście na razie takie słowa o nieopłacalności reklam dotyczą tylko pierwszego z wymienionych pism, które od wydania lipcowego obędzie się bez jakichkolwiek stron sponsorowanych. Poza tym taka decyzja bezpośrednio wpłynie na czytelników, którzy będą musieli dołożyć dolara więcej by zdobyć swój egzemplarz „Prevention”. Jednak to i tak niska cena za wolne od dyktatu firm medycznych pismo.

Ostatecznie na decyzję wydawcy wpłynęły właśnie zbyt wygórowane żądania reklamodawców. Ci zgadzali się na umieszczanie swoich produktów na łamach magazynu, ale w zamian za gwarantowany nakład. Przez co trzeba było drukować blisko 1,5 mln egzemplarzy każdego numeru i dokładać do niego niemiłosiernie, mimo obecności mających to wynagrodzić reklam. Jakoś teraz gdy ich już nie będzie, Rodale będzie mogło sobie pozwolić na trzykrotnie mniejszy nakład i zarabiać sumy adekwatne do zainteresowania pismem.

Dobrze wiedzieć, że gdzieś tam na świecie powoli zaczyna być normalnie (to kolejna ciekawa decyzja po wrzucaniu przez brytyjskie Times Newspapers artykułów do Internetu tylko 3 razy na dobę w ustalonych godzinach). Cały problem w tym, że to wciąż tylko pojedyncze przykłady.

Człowiek jest bowiem z natury oszczędny i gdy ma zamiar wybrać, czy chce płacić więcej, czy za darmo męczyć się z masą reklam, wybierze to drugie. Wystarczy spojrzeć na usługi wideo na żądanie. 59% Internautów z całego świata nie ma nic przeciwko reklamom w VoD (największy odsetek Nielsen odnotował w Ameryce Południowej, bo 68%) w ofercie bezpłatnej. Śmieszniejsze jest jednak to, że 66% potwierdza, iż te reklamy prezentują produkty, które zupełnie ich nie interesują i ich nie kupią. W takim razie możemy mówić już o jakiejś bańce mydlanej w świecie reklamy. No, ale są tacy, którzy nadal nie mogą przyznać, że reklamy się nie opłacają (i stawiają na to grube pieniądze).