Patrząc na wyniki oglądalności zestawione w comiesięcznym top 100 stacji tematycznych, warto odnotować sporą poprawę Telewizji Silesia. Jest to awans w czerwcu o 14 miejsc na pozycję 15, a także wzrost o 0,71%. Mnie to osobiści jednak nie dziwi.
Po pierwsze należy zwrócić uwagę na konsekwencję włodarzy stacji. Oferta programowa ostatnio zbytnio się nie zmienia, a znajdują się w niej znane już widzom audycje autorskie (np. ze śląską muzyką, czy wiadomości). Tym samym widz przyzwyczaja się do ramówki i ogląda to co lubi zawsze o tej samej porze. Oczywiście można mówić o tym, że pojawiają się też kupione programy zagraniczne (nie zawsze ciekawe), ale to już specyfika stacji lokalnej.
Powiedzmy sobie szczerze telewizje lokalne w naszym kraju się tak naprawdę nie sprawdzają. Wystarczy przypomnieć TVN Warszawa, czy CSB TV Kaszëbë. Oba kanały z czasem coraz bardziej odchodziły od swojego regionalnego profilu po to by próbować się utrzymać na rynku. Co więcej przecież nawet TVP na kilka lat musiała zrezygnować ze stacji regionalnej z powodów finansowych. A UKE i KRRiT muszą zachęcać nadawców do tworzenia telewizji lokalnych przez przyznawanie im lokalnych multipleksów naziemnej telewizji cyfrowej (bo tylko wtedy jest szansa zbilansowania ich kosztów). W tej sytuacji TVS wygląda na bardzo stabilną i poprawnie prowadzoną z punktu biznesu stacją. Choć zawsze może mieć to związek z dużą liczbą Ślązaków utożsamiających się ze swoim regionem i zgłaszającym narodowość Śląską.
Po drugie warto zauważyć, że wyniki dotyczą czerwca, czyli wakacji. Część ludzi mogła wyjechać za granicę, a co Polak ogląda w hotelu? Najczęściej jakąś telewizję z Polski. Akurat TVS jest jedną z niekodowanych stacji na satelicie, czyli ułatwiony jest dostęp do niej poza granicami kraju. Oczywiście ktoś powie, że telemetr sprawdza tylko mieszkańców Polski, ale i tak przedstawiona wyżej zależność istnieje.
Bo przecież skoro część osób wyjeżdża to zmniejsza się ogólna liczba telewidzów. Co za tym idzie procent oglądalności telewizji, która ma oddanych widzów idzie zwyczajnie w górę. Poza tym jest jeszcze kwestia wakacyjnej ramówki. Ta powiedzmy sobie szczerze nie jest zbyt ciekawa. Co więcej obfituje w powtórki, przez co telewidz szuka czegoś nowego. Być może właśnie zaciekawił się ofertą TVS i to kolejny powód tego awansu.
Oczywiście jest za wcześnie by mówić o jakimkolwiek trendzie. Wydaje mi się bowiem, że do końca kalendarzowych wakacji wyniki TVS będą bardzo dobre. Podstawą będzie jednak sprawdzenie jak to wygląda np. we wrześniu. Bo po pierwsze okaże się wtedy czy stacja potrafiła zatrzymać zainteresowanych nią widzów, a po drugie dojdzie przecież jesienna ramówka programów ogólnopolskich, a wtedy uzyskać wysoką oglądalność będzie niezmiernie trudno.
