Nie dla nas kwitnie ananas, a kibice muszą dalej płacić za CelticTV

Prawie wszyscy piszą o głupim błędzie Legii i walkowerze w eliminacjach Ligi Mistrzów. Ja też pochylę się nad tą sprawą, ale od zupełnie innej strony. Jak zapewne pamiętacie mecz rewanżowy nie był pokazywany przez żadną tradycyjną telewizję. Ze Szkotami nie dogadały się zarówno TVP, jak i jedna z norweskich stacji. Włodarze Celticu podbijali cenę, a zależało im podobno na tym żeby jak najwięcej zarobić z biletów. Sam mecz był dostępny w internetowej telewizji klubu. Jakby na potwierdzenie tezy o biletach, Celtic Tv był w trakcie spotkania dostępny wszędzie poza Wielką Brytanią.

Różne polskie media pisały więc, że jeśli chcesz zobaczyć legalnie rewanżowy mecz trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, wystarczy wykupić subskrypcję internetowej Celtic Tv. Wszystko za jedyne 12,99 funta, czyli w przeliczeniu prawie 70 złotych. Dość sporo jak na internetowe PPV (pay-per-view). Co więcej ostatecznie była to kwota za spotkanie, które praktycznie się nie odbyło bo zostało zweryfikowane jako walkower 3:0, co z właściwym 0:2 nie ma nic wspólnego.

Najważniejsze z punktu widzenia osób, które zdecydowały się wykupić Internetową transmisję jest jednak, jak się okazuje, szybkie zrezygnowanie z subskrypcji kanału. Otóż prawie nikt nie przeczytał regulaminu w języku angielskim dokładnie. Subskrypcja za kanał odnawia się co miesiąc i nie obejmowała ona jednego meczu, ale dostępu do wszystkich spotkań ligi szkockiej Celticu i materiałów Celtic Tv. W skrócie jeśli nie wyślesz zawiadomienia o rezygnacji z pakietu nadal naliczane będą pieniądze, nawet jeśli nigdy nic w ich telewizji nie zobaczysz.

A jest to comiesięczne 12,99 funta, a w najgorszym wypadku może dojść do przedłużenia rocznego (kwota 131,88 funta). Jeśli więc zakupiłeś transmisję w Celtic Tv nie ignoruj różnych mali w tej sprawie i po prostu sprawdź w jaki sposób możesz zrezygnować z subskrypcji (bo opcja ta dość skomplikowanie opisana jest w regulaminie). Z samym klubem w tej sprawie również ciężko będzie się skontaktować. Zaraz po decyzji UEFA o walkowerze Facebook Celticu został zablokowany dla użytkowników odwiedzających go z Polski.

Oczywiście można mówić o tym, że większość Internautów zapewne nielegalnie zobaczyło transmisję opisywanego meczu (co więcej w różnych komentarzach zupełnie się z tym nie kryją). Ale trudno zliczyć liczbę osób, która zdecydowała się na zakupienie oficjalnej transmisji w Celtic Tv (co ciekawe wśród nich musieli być udostępniający transmisję). Zyskała na pewno TVP, która mogłaby przepłacić za mecz widmo, ale to nic w związku z zyskiem Celticu. Klub zarobił na biletach, transmisji internetowej, no i dochodzą pieniądze z dalszej walki o Ligę Mistrzów, do której znając życie jeszcze awansują. Jednak w tym wypadku Legia sama jest sobie winna bo dała pretekst by UEFA podjęła taką, a nie inną decyzję. A na Ligę Mistrzów z udziałem polskiej drużyny kibic poczeka kolejny rok, byle tylko nie z subskrypcją Celtic Tv.