Egipska telewizja z Kairu wprowadziła do swojej ramówki nowy format. Program o nazwie „Tancerki” miał wyglądać jak każdy znany, również nam, reality show. Uczestniczki występowały przed profesjonalnym jury. Każda z nich była później oceniana i decydowano o jej przejściu do kolejnej rundy. To jednak nie było problemem. Problemem było to, że rywalizowały tancerki brzucha!
Co oznaczało oczywiście odsłonięcie tej części ciała w bądź co bądź islamskim kraju. W związku z tym instytucja religijna w Egipcie postanowiła zakazać emisji programu, ze względu na jego niemoralny charakter oraz reprezentowanie złych wzorców. Co więcej bano się ataków ekstremistów na ten kraj ze względu na właśnie emisję „Tancerek”.
Do całości doszła pewnie też sprawa producentów, którzy chcieli tworzyć sztuczne konflikty pomiędzy uczestniczkami show. Tym samym ze zwyczajnego programu miała wyjść hybryda „Mam talent” z „Jerry Springer Show”, a w tle jeszcze taniec brzucha. Co ewidentnie jest zbyt amerykańskie dla takiego kraju jak Egipt.
Komentując całą sprawę należy pomyśleć jak to dobrze, że u nas aż tak kościół nie ingeruje w warstwę programową. Jednak patrząc na to z drugiej strony, rozstrzyganie zawartości audycji w sądzie nie jest aż tak złe. Ponieważ my często już przywykliśmy do telewizji ukazującej nagość, przekleństwa i różne niemoralne zachowania. A tam jeszcze ktoś próbuje się przynajmniej przed tym bronić.
Jak porównać taniec brzucha do programu, który ma być w Polsce wprowadzony na licencji zagranicznej, w którym pary udają się do pomieszczenia na sex (chociaż tego telewizja jeszcze nie pokazuje), a potem w gronie specjalistów oceniają swoje pożycie. Cały czas przekraczane są bowiem na zachodzie kolejne granice. Co więcej śmierć na ekranie nie jest już takim zaskoczeniem (nie takie programy emitowali np. Holendrzy). A stacje w naszym kraju tylko po jakimś czasie (i ocenie oglądalności show) chcą pokazać to samo.
Można więc krytykować takie stanowisko islamu w sprawie telewizji. Być może bowiem przesadzają, ale wychodzą zapewne z założenia, jak dasz palec to ktoś złapie twoją całą rękę. Wolą zapobiegać pojawieniu się błahego programu, niż reagować gdy znacznie bardziej gorszących show, będzie więcej.
Całość związana jest także z cenzurą w telewizji. Sam oglądałem wiele różnych arabskich kanałów, także tych pokazujących zachodnie filmy, czy formaty (nawet wczoraj ruszył tam Arab Idol). Jednak wszystko zależy od rejonu i kraju, w którym program jest pokazywany. W bardziej liberalnych stacjach wyłączany jest głos podczas przekleństw, czy usuwane sceny z pocałunkami lub nagością. W bardziej radykalnych ocenzurowane (rozpikselowane) potrafią być zarówno gołe ręce, jak i nogi. Ale tak jak piszę jest to czyjaś decyzja, na którą nie można wpływać. A prawdziwa telewizja powinna być gdzieś pośrodku. Czyli brakiem jakichkolwiek gorszących programów, a ich przesytem.
