Medialne podsumowanie lipca 2014

Lipiec oznacza wakacje w pełni. No i tak też było w mediach. Trwa w najlepsze sezon ogórkowy, czyli niestety w telewizji karmieni jesteśmy powtórkami, w Internecie mało poważnymi tematami, a w radiu zawsze jest chociaż Lato z radiem. Tym samym miesiąc ten nie był specjalnie ciekawy. Za najważniejsze wydarzenia należy uznać zakończenie mistrzostw świata w piłce nożnej Brazylia 2014 (z sukcesu których chwaliła się TVP), a także początek konsultacji na temat ósmego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej oraz huczne zapowiedzi programów z jesiennej ramówki. Na koniec pozostaje więc jak zawsze przypomnieć 5 subiektywnie najlepszych wpisów na blogu.

– Gwiazdy atakowane przez rekiny, tylko czekać na polską edycję – Przeglądając ofertę stacji zagranicznych trafiłem na nowy reality show z gwiazdami. A, że Polacy lubią oglądać programy z celebrytami rozmyślałem nad tym czy doczekamy się naszej edycji Ramez the Sea Shark

– Gdyby Polak miał pieniądze poszedłby na koncert Bayer Full – Zastanowiły mnie wyniki jednego z badań przeprowadzonych, co ciekawe, przez Internet. Przedstawiam więc zarówno jego wyniki, jak i podejmuję kwestię ich wiarygodności.

– Kibic pozywa telewizję, czyli o anonimowości na stadionach – Jeden z fanów sportu w USA będąc na trybunach podczas meczu baseballu zasnął. Co zauważył realizator transmisji, a komentatorzy powiedzieli na ten temat kilka słów. Teraz kibic kieruje sprawę do sądu. Piszę tu nie tylko o tej absurdalnej sytuacji, ale też o tym czy podobna sytuacja mogłaby wydarzyć się w Polsce.

– Ratunku wracają Pamiętniki z wakacji – Kto nie pamięta tego serialu z prawdziwymi historiami (zwanego inaczej paradokumentalnym)? Luksusowy hotel, piękna plaża, imprezy i (podobno) zwyczajni Polacy. Jedni oglądali go bo był dla nich ciekawy, a inni dla żartu. Tak czy siak program wraca, a chętnych do udziału nie brakuje w końcu można zarobić i jeszcze pojechać za darmo na zagraniczne wakacje.

– Rasizm w komentarzu? Ale o co chodzi – W mundialowym meczu Algieria – Niemcy komentujący go w TVP Jacek Laskowski tych pierwszych nazwał „cwanymi zwierzętami z pustyni”. Co za chwilę zostało zgłoszone jako przejaw rasizmu. Mnie zastanowiła tu kwestia tego czy należy się czepiać słów komentatora sportowego, który na żywo przekazuje przecież emocje. Szczególnie jeśli przydomek drużyny z Afryki to lisy pustyni.